burak-2091568_1280

Najlepsze suplementy dla wegetarian na jesień i zimę

Jesień większości z nas wcale nie kojarzy się z różnokolorowymi liśćmi spadającymi z drzew w parku, ale ze zmienną, głównie deszczową pogodą, błotem i kałużami. Zima już od kilku lat w naszej szerokości geograficznej nie obfituje natomiast w biały puch, który przyjemnie skrzypi pod stopami, ale w smagający twarz jak bicz lodowaty wiatr z elementami śniegu i deszczu. Suplementy dla wegetarian pomogą nam przetrwać ten trudny czas i nie przypłacić tego zdrowiem. Poznajmy kilka z nich, po które powinniśmy sięgać szczególnie w okresie jesienno-zimowym.

Kapsułki z dzikiej róży na wzmocnienie organizmu

Wraz z początkiem jesieni zaczyna się również sezon grypowy. To właśnie w miesiącach od września do grudnia najczęściej dopadają nas przeziębienia. Bardzo łatwo możemy się jednak przed nimi ustrzec. Pomogą nam w tym kapsułki lub, w przypadku osób, mających problem z połykaniem tabletek – proszek z dzikiej róży. Ta powszechnie występująca w Polsce roślina ma nieocenione właściwości, które chronią nas przed popularnymi chorobami. Zawdzięcza je przede wszystkim zawartym w niej witaminom A oraz C. Ta pierwsza sprawia, że nasz układ immunologiczny staje się silniejszy, a ta druga od lat doceniana jest za wzmacnianie odporności.

Gorąca herbata z aronii na ponure jesienne wieczory

Kiedy za oknem panuje depresyjna szarówka, nie ma nic lepszego niż kubek aromatycznej herbaty z aronii w ręku. Gdy napój jest gotowy, możemy wygodnie rozsiąść się w ulubionym fotelu, nakryć miękkim kocem i w pełni oddać się czytaniu wciągającej powieści lub oglądaniu najnowszego serialu. To wymarzony scenariusz na wolny wieczór w okresie, gdy w dni powszednie słońce oglądamy jedynie zza szyby firmowego biurowca, bo ciemno robi się jeszcze na długo przed powrotem do domu. Jeżeli sięgniemy po szklankę naturalnego soku z aronii, możemy nawet złagodzić początkowe objawy stanu zapalnego oraz ból gardła. Wszystko to dzięki witaminie C, która występuje w nim w naprawdę sporych ilościach. Niepowtarzalne walory smakowe aronii to kolejna z wielu jej zalet.

Burak w proszku jako remedium na infekcje

Pora na jeszcze jedną roślinę z naszego rodzimego podwórka. Bardzo często jest ona niedoceniana i pomijana, choć pasuje do wielu potraw. Burak, bo o nim mowa, to nie tylko barszcz świąteczny czy ukraiński. Spożywanie buraka w proszku w okresie jesienno-zimowym pozwoli nam zapobiec powstawaniu infekcji. Wszystko za sprawą jego przeciwwirusowego i przeciwbakteryjnego działania. Warto zatem docenić jego dobroczynny wpływ na nasz organizm i włączać go do jadłospisu częściej niż tylko kilka razy do roku. Z jego udziałem możemy przygotować wiele sałatek, od tych tradycyjnych, z obowiązkowym dodatkiem majonezu, po te lekkie i dietetyczne. Co więcej, burak w proszku to idealny składnik wegetariańskich burgerów. Możemy stworzyć je na bazie kaszy jaglanej, zmielonych roślin strączkowych czy gotowanych jaj oraz bułki tartej. Nie bójmy się kuchennych eksperymentów przy jego użyciu. Jeżeli nie jesteśmy fanami gotowania, wykorzystajmy go chociażby do przygotowania kanapek do szkoły czy pracy. Ich niecodzienna prezentacja na pewno zrobi wrażenie na znajomych. Pamiętajmy też, że wybierając buraka w proszku, unikniemy czerwonych śladów na dłoniach oraz na kuchennym blacie. Jeśli nie przepadamy jednak za jego smakiem, niewielkie ilości możemy dodać do smoothie. Przemycimy w ten sposób garść witamin.

Trawa pszeniczna w proszku na lepszą przemianę materii i nie tylko

Przechodzimy do rośliny, której wielu z nas nie posądzałoby o jakiekolwiek prozdrowotne właściwości. Czas na wyprowadzenie z błędu. Nie każdy wie, że powszechnie znaną pszenicę można skosić po wykiełkowaniu, ale jeszcze przed osiągnięciem pełnego wzrostu. To pierwszy etap produkcji trawy pszenicznej w proszku. Suplement ten bogaty jest w witaminy A i E, ale także żelazo czy potas. Dzięki nim przyspiesza nasza przemiana materii, a tym samym łatwiej jest nam pozbyć się zbędnych kilogramów. To jeszcze nie wszystko! Niejako przy okazji wzmocniony zostaje również nasz układ odpornościowy, przez co dużo łatwiej przychodzi nam stawienie czoła grypie i przeziębieniom. Czy to nie brzmi jak idealny produkt na jesień i zimę? Trawę pszeniczną w proszku z powodzeniem możemy dosypywać do różnych potraw. Poczynając od owsianek, przez sosy i sałatki, po własnoręcznie wypiekany chleb.

Jakie owoce jeść jesienią i zimą?

Jeśli chodzi o świeże owoce, w naszej szerokości geograficznej trudno o lokalną różnorodność po zakończeniu lata. Nie oznacza to jednak, że z tego powodu mamy w ogóle zrezygnować ze spożywania owoców i wykluczyć je z jadłospisu na ponad pół roku. Jednym ze sprawdzonych zamienników są naturalne owoce w proszku. Możemy dodawać je do koktajli lub deserów. Innym pomysłem jest postawienie na owoce importowane. To właśnie podczas chłodniejszych miesięcy w ciepłych krajach przypada sezon na banany czy cytrusy. Dobrym, aczkolwiek pracochłonnym rozwiązaniem, jest przygotowanie na zimę domowych przetworów z sezonowych owoców. Dużo prościej jest je natomiast zamrozić, bez utraty wartości odżywczych.

Add a Comment

Your email address will not be published. Required fields are marked *